LINKI
ZYCIOWE PRAWDY
... :D... "Miłość to jest to, co pozostaje, gdy już zabrane jest wszystko, nawet nadzieja."
..... :p .... "Jedna chwila radości wystarczy na długie lata cierpienia."
:| "Słowami świadczyć miłość - to nie miłość."
cosik o mojej osobie :D
moje motto prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie:/
data urodzenia : 27 marca 1989
NIE LUBIE: hamstwa,moich wrogów( nie jest ich duzo) pani od ... oraz kłamców i....
LUBIE: moich orzyjaciół,smaczne jedzienie,spacery przy ksiezycu, fajne wiersze.....
mAdrE sŁoWa SłaWnyCh lUdzi
miłość dla wszystkich jednaka.
Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!
Aby znaleźć miłość nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja
godzina sama wejdzie do twojego domu, życia, serca.
Aby pokochać jakąś rzecz, wystarczy sobie powiedzieć, że można ją utracić.
Są łzy, co jak ogień palą,Są serca, co nigdy się nie żalą,Są winy, na które nie ma sędziego ,Więc gdy ktoś płacze nie pytaj dlaczego
Przyjaźń to najpiękniejsza rzecz,jaką człowiek może zapniroponować drugiemu człowiekowi.Bezinteresow wnie
Wykreślić ze świata przyjaźń... To jakby zagasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie
śMiEsZnE :D:D:D:D
Nie chciałbym się wyrażać ani na temat nieba, ani piekła: w obu miejscach mam przyjaciół.
Kiedy żegnasz przyjaciela, nie smuć się, ponieważ jego nieobecność pozwoli ci dostrzec to, co najbar dziej w nim cenisz
Najlepszą wagą do mierzenia przyjaźni jest nieszczęście.
Mam nadzieje, ze bedziesz o mnie myslal cala noc... Bo ja nie dam Ci spokoju! Do rana bede Ci przypo przypominac o sobie... TWOJA LEWA DOLNA SZoSTKA
Konczy sie lato, zblizaja sie chlody, zrobmy wiec w piciu wodki zawody!
Pora na dobranoc, bo juz ksiezyc swieci, dzieci spac juz ida, mis po flaszke leci.
Weekend sie zbliza, naszla mnie chec prawdziwa, na kufel dobrego piwa.
chce isc z toba do luzka. Spedzic tam pare goracych nocy. sprawic, ze poczujesz jakby caly swiat wir wirowal, ze mna napewno się spocisz - twoja grypa
Postanowilem przez pewien czas zyc bez seksu, alkoholu i papierosow... I musze stwierdzic ze to byl najgorszy kwadrans w moim zyciu...
Czego lepiej nie uslyszec podczas stosunku??? Odp:"KOCHANIE WRÓCILAM!!!"
Najpierw jest twardy i suchy ale jak sie go wlozy i wyciagnie to staje sie miekki i mokry... Co to? To przeciez rogalik w mleku TY SWINTUCHU!!!
ARCHIWUM
2010
luty
2006
kwiecień
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
Blog.pl
design by gingery
bajka
Słońce kierowało się ku zachodowi , kiedy dwie postacie przechadzały się jedną z ulic wielkiego miasta…. było słuchać delikatny, ledwo słyszalny, ludzkim uchem szept…. powoli wszystkie latarnie zaczęły rozjaśniać ulice, atmosfera snu ogarnęła cała ulicę…. miasto ucichło ….ich oddechy przypominały o strachu który wypełniał ich przez ostatni czas całkowicie… uśmiech nie znikał z ich twarzy …ciekawość tego co może wydarzyć się w ciągu następnych minut była większa, niż miasto w który teraz byli ….Przechodzący obok ludzie patrzyli na tych dwoje i od razu ich twarze wypełniał szczery, serdeczny uśmiech… wystarczyło zobaczyć ich wzrok żeby wiedzieć że długo czekali na te wspólne chwile….Po długim spacerze udało im się znaleźć malutką prawie pustą knajpkę zjedli kolacje w spokoju nie spiesząc się zupełnie inaczej niż dotychczasowe samotne wieczory przy komputerze…. czas mijał nieubłaganie kiedy w końcu poczuli że powinni wracać do wynajętego pokoju…. Wiedzieli iż ta noc nie pozwoli im zmrużyć oka …że rozmowa… wzajemny upragniony dotyk w końcu znajdzie swoje ukojenie…Po wejściu do pokoju włączyli cicho muzykę, powoli strach zaczął wracać i nasilał się …po chwili ona przysunęła się bliżej a on dotknął jej twarzy, przesunął dłonią w dół jej twarzy i po szyji… delikatnie odległość między ich ustami zmniejszyła się, patrzył na nią teraz takim wzrokiem jak już dawno na nikogo ….delikatnie jego usta znalazły się na jej, jego dłonie objęły ją mocno ….ona delikatnie dotknęła jego torsu …zaszumiało im w głowach… ich policzki zmieniły barwę na krwawo czerwoną, w pokoju zrobiło się gorąco …oboje zapomnieli o oddechu …na chwile świat przestał istnieć …serca biły jak oszalałe, jakby chciały wyskoczyć z ich piersi…. pocałunek dobiegł końca… chociaż minęła może minuta… może dwie dla nich trwało to wieczność… gdy ich usta się rozłączyły , ona wtuliła głowe w jego ramiona …łzy spłynęły jej po policzku… kiedy poczuł mokre plamy, ogarnął go strach w mysłach pojawiła się tylko jedna myśl „rozczarowałem ją ….zrobiłem cos nie tak …zraniłem ją….” Kiedy jego uścisk zaczął się rozluźniać… dziewczyna nagle zrozumiała jak ten niesamowity upływ jej emocji mógł oczytać jej partner pospiesznie chwyciła obiema rękami jego twarz popatrzyła w jego oczy i powiedziała „to co sobie wyobrażałam kiedy myślałam o tej chwili …było niczym w porównaniu co teraz poczułam, chciałabym żeby ta chwila trwała nieustannie… nie chce nawet Myśleć co się stanie kiedy będziesz musiał wrócić do domu… nie wiem jak tęsknota za tą chwilą pozwoli mi wrócić do codziennego życia… pamiętasz naszą pierwszą rozmowę, kiedy leciały mi łzy, pamiętasz co wtedy powiedziałam …wyobraź sobie teraz uczucie dużo silniejsze, przyjemniejsze ….przepraszam, ale nie potrafię nad tym zapanować …nie gniewaj się”…Mina chłopaka od razu się zmieniła tym razem twarz rozjaśnił szeroki uśmiech przeplatany, nutką zaskoczenia… niespodziewał się takiego wyzwania… nie czekając ani chwili przytulił ją mocno… wiedział że nie wypuści ją już przez całą noc… potrzebował jej bliskości jej czułości dotyku, patrzył na nią i nie mógł uwierzyć w to co działo się przez cały dzień …to co przeżyli przerosło ich wyobrażenia… Cdn….. Agacia:*:*:*:*:
2010-02-21 09:54:20
skomentuj (0)
=
wiara nadzieja milosc :)
" Wierzę we wszystko, co piękne i święte,
W przyjaźń wierzę, w miłość wierzę;
W to, co nad rozum wyższe, myślą nie ścignięte,
Co nie ze świata początek swój bierze
I nie kończy się na świecie.
Wierzę w promień natchnienia zsyłany poecie,
Wierzę w każde serca bicie;
Nie w jedno, ale w setne, nieskończone życie,
We wszystko, czego głodna dusza łaknie,
Za czym tęsknim, co nam braknie.
I wierzę, że gdy dwie się napotkają dłonie,
Dwa serca, w których jeden ogień płonie,
W których jednym się ogniem ideały palą:
Serca się kochać będą, choć dłonie oddalą. "
-
hahhaa wszystkim zycze przedewszystkim szczescia i duzo milosci w koncu na dworze wiosna wiec niech ona zagosi takze u kazdego z was w sercu i duszy :*
3mac kciuki musi mi sie udac:)::))
2006-04-03 12:33:54
skomentuj (8)
=
DLA PRZYJACIOL

Przyjaciele
Pewnego dnia, był to jeden z pierwszych dni w nowym liceum,
zobaczyłem chłopaka z mojej klasy wracającego do domu.
Nazywał się Kyle. Wyglądało na to, że niósł ze sobą wszystkie
książki.
Pomyślałem sobie: "Dlaczego ktoś, w piątek, miałby nieść do domu
wszystkie swoje książki? To musi być skończony osioł." Miałem
sporo planów na ten weekend (imprezy, mecz futbolowy jutro po
południu), więc wzruszyłem ramionami i poszedłem dalej.
Kiedy szedłem zobaczyłem grupę dzieciaków biegnących w jego
stronę. Wpadli na niego, wyrwali mu z rąk wszystkie książki i
podstawili nogę, tak że wylądował w kurzu. Jego okulary
poleciały w powietrze i zobaczyłem jak wylądowały w trawie około
pięciu metrów od niego.
Spojrzał w górę i zobaczyłem bezgraniczny smutek w jego oczach.
Moje serce wyrwało się ku niemu, więc podbiegłem do niego, a
kiedy czołgał się, rozglądając się wkoło w poszukiwaniu swoich
okularów, zobaczyłem w jego oczach łzy. Podałem mu okulary i
powiedziałem:
- Ci faceci to dupki. Powinno się im dokopać!
Spojrzał na mnie i powiedział:
- Hej, dzięki!
Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, jeden z tych
uśmiechów wyrażających prawdziwą wdzięczność.
Pomogłem mu pozbierać książki i zapytałem gdzie mieszka.
Okazało się, że mieszka niedaleko mnie, więc zapytałem dlaczego
nigdy wcześniej go nie widziałem. Powiedział, że wcześniej
chodził do szkoły prywatnej.
Nigdy wcześniej nie kolegowałem się z chłopakiem ze szkoły
prywatnej.
Całą drogę do domu rozmawialiśmy, a ja pomogłem mu nieść
książki.
Okazało się, że był całkiem fajnym chłopakiem.
Zapytałem czy nie chciałby pograć z moimi przyjaciółmi w piłkę.
Odpowiedział, że tak. Trzymaliśmy się razem przez cały
weekend, a im lepiej poznawałem Kyle'a, tym bardziej go lubiłem.
Tak samo myśleli o nim moi przyjaciele.
Nastał poniedziałkowy poranek, a Kyle znów szedł z naręczem
swoich książek.
Zatrzymałem go i powiedziałem:
- Jeśli codziennie będziesz nosił te książki, dorobisz się
niezłych muskułów!
Roześmiał się tylko i podał mi połowę książek.
W ciągu następnych czterech lat, Kyle i ja bardzo się
zaprzyjaźniliśmy.
Kiedy staliśmy się seniorami, zaczęliśmy myśleć o pójściu na
studia.
Kyle zdecydował się na Georgetown, a ja wybierałem się do Duke.
Wiedziałem, że na zawsze pozostaniemy przyjaciółmi i że ta
odległość nigdy
nie będzie problemem. On zamierzał zostać lekarzem, a ja
chciałem dostać sportowe stypendium.
Kyle miał wygłosić mowę pożegnalną na zakończeniu roku,
więc musiał się przygotować. Drażniłem się z nim, mówiąc że jest
kujonem.
Byłem bardzo zadowolony, że to nie ja będę musiał stanąć na
podium i
wygłosić mowę.
Na zakończeniu roku, zobaczyłem Kyle'a. Wyglądał wspaniale,
był jednym z tych facetów, którzy odnaleźli się podczas nauki w
szkole.
Przybrał na wadze i właściwie, to wyglądał dobrze w okularach.
Miał więcej randek niż ja i kochały go wszystkie dziewczyny.
Matko, czasami byłem zazdrosny!
Dzisiaj był jeden z tych dni. Widziałem, że denerwował się mową.
Więc szturchnąłem go w plecy i powiedziałem:
- Hej, wielkoludzie! Będziesz wspaniały!
Spojrzał na mnie z jednym z tych wyrazów twarzy (tym
wyrażający wdzięczność) i uśmiechnął się.
- Dziękuję - Powiedział.
Kiedy rozpoczął swoją mowę, odchrząknął kilka razy i zaczął:
- Zakończenie roku, jest czasem kiedy dziękujemy ludziom,
którzy nam pomogli przejść przez te trudne lata. Swoim rodzicom,
nauczycielom, rodzeństwu, może trenerom... ale najbardziej swoim
przyjaciołom. Chcę wam powiedzieć,
że bycie przyjacielem jest najlepszym darem jaki możecie im dać.
Zamierzam opowiedzieć wam pewną historię.
Spojrzałem z niedowierzaniem na mojego przyjaciela, kiedy
opowiedział o dniu, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy.
Podczas tamtego weekendu zamierzał się zabić.
Opowiedział w jaki sposób opróżnił swoją szafkę, żeby
jego mama nie musiała później tego robić, i jak niósł swoje
rzeczy do domu.
Spojrzał na mnie i uśmiechnął się słabo.
- Dzięki Bogu, zostałem uratowany. Mój przyjaciel
uratował mnie przed zrobieniem tej strasznej rzeczy.
Usłyszałem szept rozchodzący się po tłumie, kiedy ten
przystojny,
popularny chłopak opowiadał o swojej słabości.
Zobaczyłem jego mamę i tatę uśmiechających się do mnie w ten
sam,
pełen wdzięczności sposób. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z
jego głębi.
Nigdy nie oceniaj zbyt nisko swoich czynów. Jednym
drobnym gestem, możesz odmienić życie innej osoby. Na lepsze lub
na gorsze.
Bóg stawia nas na czyjejś drodze, abyśmy w jakiś sposób
wpłynęli na życie innej osoby. Szukaj Boga w innych.
"Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi,
kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się lata."
Nie istnieje żaden początek ani koniec...
Dzień wczorajszy jest historią.
Jutrzejszy - tajemnicą.
Dzisiejszy jest - darem.
autor nieznany
p.s. ze specjalna dedykacja dla moich kochanych przyjaciol, kocham was jestescie dla mnie bardzo wazni :*:*:*:*:*:bez was bylo by nudno....samotnie i zle:*:*:*
2006-01-13 16:22:47
skomentuj (19)
=
............czas zdesperoania.(?)
haha a wiec na poczatku apel do zosi......dzikuje za zyczenia bo to wlasnie twoje zapadly mi najbardziej w pamieci moze dlatego ze byly nietypowe ....wiesz ciesze sie ze czytasz co tu pisze .....ale niesety musze cie rozczarowac....chyba nie uda mi sie napisac nic szczegolnie wesolego ale mam nadzieje ze dolujaca tez nie bedzie.........
no wiec zaczne od swiat: bardzo bardzo bardzo (*1000) wszyskim dzikuje za zyczenia piekne wiersze nietypowe i bardzo zabawne....:)
tam swiat nie ma co opisywac bo pogrzeb podczas swiat to nie najlpesza okazja so wietowania - prawda???
a sylwek no to sie dzialo dzialo sie ohohoho alex magda ela izus qrczaczek kasiunia beata.....itd:) fajnie bylo co ? przynajmniej nie bylo nudno prawda??? spacer po miescie o 23 w sylwka byl zabawny i bardzo mi ulzylo ze zdazylysmy przed 24 dojechac na miejsce:P -reszty sie nie dowiecie :P (to bedzie moja slodka tajemnica:D:D:D:DD: tylko nieliczni wiedza jak to bylo na prawde)
magda chce ci bardzo podziekowac wiem ze 2 nad ranem to nie czas na stwierdzenie (po flircie z jednym kolesiem) ze jestem zakochana w 2 - glupie to jak nie wiem ale coz ..........wiem jestem glupia ale ja jak na razie mu tego nie powiem on doskonale wiem ze mi na nim zalezy...............zobaczymy jak to bedzie dalej.......:)a tobie na serio wierze ze sie uda trzeba tlyko niby przypadkiem wbic na jego 18 i bedzie git:P to raczej nie powinno byc trudne -ela pomozesz????z ssmanem??(licze na ciebie:))
no justynko moja kochana nawet nie wiesz jak sie ciesze ze sie tobie uklada i zyce wam jak najlpiej pozdrow tomka !!!!:D:D:D(musimy sie spotkac bo musze z toba pogadac!!!!!)
chcialabym zeby wszyskti nieszczesliwym ulozylo sie w milosci
miedzy innymi izie i cinkowi:) kasi i p** magdzie i m*** monice i ....emilci mojej kochanej corci itd ale ja nie ejstem bogiem ani amorem i kurcze nie moge na serio pomoc wam tak jakbym chciala:(- zaczelam sie juz o to regularnie modlc:P:PP(nic wiecej nie moge;()
co ja mialam jescze napisac a wiecie co w klasie jest troche lepiej mowie szczeze a srednia mnie wogle nieinteresuje oczywiscie molgla by byc lepsza jak zawsze ale na ta nie narzekam nie warto to 1 polrocze 1 klasy bedzie lepiej
wiecie co wam powiem mialam dizsiaj glupi sen ....no dobra nie byl glupi ale.......powiem tyle odbija mi ja to wiem ....ale dobra wracamy do tematu bylam sobie na pewnej imprezie i zaczelam flirtowac i to calkiem ostro z pewnym kolesiem (w moim snie nie mial twarzy ale ok ) no i tak przegadlismy ,przetanczylismy cala impreze potem poszlismy na spacer no i tak lazilismy lazlismy no i bylo oglonie slodko, milo i......wolge chyba wiecie no i (moze nie bede pisac dalej???????)..........................
........................................................
.......................................................
...........................................................
...............................................................
pewnie juz niktorzy wiedza kim byl ten koles a jesli nie wiecie hmmmm to trudno ale chyab nie powinnam o tym pisac na blogu :( sorki wielkie ...................jak sie ulozy to wam napisze ...a moze jesli wogle sie ulozy (?????) to nie odemnie zalzy gdyby to iwylacznie zalezalo ode mnie to by bylo fajnie ale niestety ........i tak uwazam ze jestem nienormalna ale nie wazne......
a izus bardzo sie ciesze ze badania wypadly pomyslne - martwilam sie :)
no wiec pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i na prawde radze wam mocno we wszystko wierzyc bo jak mowi przyszlowie (jesli) "nadzieja to matka glupiach"(to uwierzcie- jestem jej najwierniejszym dzieckiem) . caluski wamwszystkim i przede wszystkim szcescia w milosci bo wiekszosc z was ma go za malo albo wogle a bardzo bym chciala ofiarowac go wam tyle ile zdolalibyscie uniesc :*:*:*:*:
p.s.mam do was zal jest was coraz mniej :(a ja lubie czytac jak cos piszecie (bo nie bardzo mam czas pisac tak czesto jak kiedys,a wasze wpisy daja mi czesto wsparcie za ktore dziekuje :*:*:....)
wiem nie zrobilam podsumowania roku ale uwazam ze takowe pojawilo sie kilka notke do tylu(ktoras grudniowa notka) jesli ktos ma takie zyczenia prosze bardzo zapraszam mozecie je przeczytac........
ten rok powiem tlyko uplyna pod znakiem tragedii wydarzylo sie ich duzo nawet bardzo :(za duzo :(:(:
mialo byc optymistycznie kocham was i bardzo dziekuje ze wspieracie dla takiej egoziski jak ja ......;(ciesze sie ze jestescie przy mnie i bardzo za to dzikuje :):*
2006-01-06 21:53:26
skomentuj (15)
=
..........
wiec jak tradycja stara nakazuje moja skromna osoba skalada wszystkim zyczenia swiateczne : Szczęścia, Zdrowia, powodzenia w dniu Bożego Narodzenia. beczkę piwa, wiadra
wódki by odgonić wszystkie smutki, 100 całusów na dodatek by smaczniejszy był opłatek, smacznej rybki, lekkiej i niegroźnej chrypki, uśmiechu od ucha do ucha
i pogody ducha , 100 choinek w lesie, prezentów ile Mikołaj uniesie, bałwana ze śniegu i mniej życia w biegu tyle radości co ryba ma ości ,kasy Kulczyka, fury Rydzyka, mocy Pudziana,chaty Beckhama,oraz humoru od rana życzy agacia Ile razy Miller skłamał, Ile Kwach obietnic złmał, Ile Beger owsa zjadła, Ile Kalisz nosi sadła, Ile Peczak wziął na boku
...TYLE SZCZśCIA W NOWYM ROKU- niestety to nie sa zyczenia mojego autorstwa ale coz czasem tak bywa dostalam je na gg i postanowilam zamisat je przesylac wszysktim wleic je do noteczki:D:DD:
i chcialabym powiedziec ze zycze to i jescze wiecej mojej klasie (uwazm ze chodz slabo sie znamy , narzekamy na sibie, klocimy sie ird to i tak zajebiscie ludzie z was-no moze nie wszyscy ale zdecydowana wiekszosc) mojej kochanej 3b o ktorej ciagle pamietam i ciegle mam was w sercu....oczywiscie kubusiowi (ktory mnie troche wczoraj zaskoczyl) ludziom ktorzy tu bywaja i nie zostawiaja po sobie zadnych sadow, oczywiwscie wszysktich niewyminionych ale to i tak za duzo miejca zajelo wybacznie podrowka sa dluzsze od zyczen
a to jest to co moze stac sie waszym mottem przyszlorocznym"Całe życie jest niewolą. Należy więc pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w nim jakiejś pociechy." 3majcie sie no i malego kaca po sylwestrze:Dale zabawy przedniej
2005-12-22 20:29:21
skomentuj (7)
=
............2 sprawy a moze 3.......
to tak emilko kochana coreczko duzo zuso slonka i slodyczy kochana mateczka ci zyczy ........z okazji tych 16 urodzin zycze ci wsyzstkiego czego pragniesz szczescia chlopaka patentu itd oczywiscie spelnienia wsyzskich marzen no i tego wymarzonego jedynego ukochanego, takiego ktory zrobil by dlaciebie wszystko itd.....
(tak jak twoj tatus- jak sie pojawi dam ci znac)
2 sprawa to jestem zla i smutna no bo 4 dzien siedze w domku dziekuje dzifczynkom ze mnie wczoraj odwiedzily (jednyna rozrywka) bardzo sie ciesze nawet z nudow przepisalam zeszyciki .......
ale jest sprawa ktorej bardzo zaluje, mianowicie nie bylo mnie wcozraj na pogadanace a szkoda bo mam zal do mojej kochanej klasy i nie ukrywam tego i chyba isnieje cos co powinnam wyjasnic no z ula i jest mi niezmiernie smutno ze nie moglysmy tego zrobic wczesniej ale myslam ze to juz za nami jednak sie mylilam.......:(:(
tak wiec mam zal i zawiodlam sie na kilku osobach bardzo mnie denerwuje jak ktos mi mow ze ejst szery i klamie -chamsko nie? mam nadzieje ze gra na 2 fronty niektorym nie popolaci i ze w koncu dostana za to - mowie szcze z reka na sercu nienawidze gry na 2 fronty pomysle troszke i powiem tej osobie w koncu ale musze to zrobic delikatnie ......z czasem chyba wszscy beda wiedziec o kogo chodzi....
a kolejna sparwda (bedzie uch chyba wiecej niz 3)
magdaleno p powiem ci tyle wspoeram cie najmocniej jak potrafie i zycze ci jak najlepiej z s.s. ale wiem ze to nie ejst latwe .......moge przez przypadek dac mu twoje gg czy koma ale nie wiem czy to coszmieni jak cos daj znac
w podobniej sprawie kasiu kochana powiem tyle trwaj przy swoim a ci sie oplaci on zmadrzeje(kiedys)
normalnie za nasza klasa za magde i za kasie zaczynam sie modlic regularnie (zgadnijcie czyj to wplyw)
no modlic sie bede za moje dziefczynki o ktorych pamietam i nie zapominam ; izus:*:*:*:*:lencua:*:*:*:*:*emcia:*:*:*:*:ju$ta:*:*:*:
ahc co tu jeszcze mialam powiedziec...
aha ludzie wy sie nie przejmujcei moimi statusami(a moze nie excutujcie) bo ja jescze nie wiem czy cos z tego bedize ....fakt moze i bym chciala ale boje sie jak cholera...... wiec pominmy to a jak obiecalam izus to dowiesz sie jako jedna z 1.
oki koncze moje wypociny i pisze pozdrowka 4all:*:*:*: mam nadzieje ze w klasie sie polepszy - bardzo bardzo bardzo bym tego chciala (i nie chce 2 niedizeli - niektorzy wiedza o co chodzi) pozdrawiam tez monike,qbe no i moja zlota 4 :):): no i moja klase 3b kochana niezapomniania:):)pozdrowka (jesli o kims zapomnialam to przepraszam i niech sie poczuje wyrozniony bo go pozdrawiam najgorliwiej na koncu :):)::*:*:*:*:)
2005-12-16 18:54:48
skomentuj (9)
=
.............
ku***mam juz dosc i wiecie malo mnie obchodzi ze to jest kolejna notka w ktorej jestem bardzo symaptycznie nastawiona do swiata ale sorry............bywa
od bodajze 3 tygodni mam tak zjebany humor i nie wiem dlaczego ........to znaczy podejrzewam i to nie przez zasrane oceny bo to jest pikus .........mi cos z mozgiem ostatnio nie tak zaczelo mi sie srac wszystki i mam wszystko w dupie......
izus dzieki ci ze ze mna wytrzymujesz i starasz sie odpisywac na moje smsmy nawet te o bardzo poznych porach ale dzieki wielekie ......wiesz ze to mi jest bardzo potrzebne .....nawet te najglupsze smsy ......aj nie bede pisac tego dalej....
kurde nie potrafie zrozumiec dlaczego bog tak postepuje czy ja robie cos nie tak czy ja kogos krzywdze ( no oprocz nachalnych dupkow.......?) ? raczej nie
a przyjnajmniej to nie ejst moim zamiarem....powiem wam szczeze ze juz mam wszystkiego dosc kompletna zalamka .....moze to wina tej poieknej pogody ktorej ....odliczam juz dni do konca zimy (tym samym do urodzin:)
wkurzaja mnie wszyscy i to za wsyzstko ...ludzie zarzucaja mi cos takiego czego ja nawet nie ejstem swiadoma ........kurde moja wina ze mam klasowki i nie mam czasu pisac smsa( zreszta nawet nie mam ochoty) ........czy ludzie nie moga zrozumiec ze nie kazde uczucie jest odwzajemnione?????????? czy to tak trudno zrozumiec????????? moja wina ze nic nie czuje chyba nie??????!!!!!!!
tak samo nie wiem dlaczego bog zeslal na mnie............tak bardzo sie ciesze, ze to nie rak, albo nowotwor ale kurde to co mi jest tez dokucza daje sie we znaki leki nie dzialaja a ja psychicznie nie daje rady denerwuje sie, bardzo sie boje ........ile bedzietrwalo to leczenie wiem do kiedy ..............do konca moich dni ;( juz dzis wiem ze bede musiala rzucic kariere .........moze najlepiej zostane zakonnica albo ..........hmmmmmmm 2 sister bridzit?
wiecie co wam powiem .........bardzo sie ciesze ze sa ludzie ktorzy ze mna wytrzymuja chodz wiedza ze to nie latwe oni najlepiej wiedza ....kasia:* madzia:* emilka:* monika za twoj zajebisty humorek:*:*:*:(trzymam za slowow co do tej pieknej dyski)
jelsi ktos to czyta i nie wiedzial wczesniej orzeczach o oktorych tu pisze blagam aby nie rozmawiali ze mna na te tematy bo jakos nie mam za bardzo ochoty (na temat mojego zdrowia przedewszystkim bo mam dosc wspolczucia i tekstow "bedzie dobrze")
boze jak ja bym chciala z powrotem wiedziec czuc uwazac myslec i przezywac to wsyzstki co bylo w 2 klasie gim ......bylo cudownie a teraz wsyzskti robie zle wszystkich wkurwiam i ....................ranie na serio nie chce ale jakos tak samo wychodzi ........blagam o tycke cierpliwosci i zrzumienia nie rozumiecie ze jest mi trosze ciezko i jestem zdeczka rozdrazniona ..................
ciesze sie ze mam do kogo sie zwrocic.........troche smutne jest to ze czasem mowie nie to co trzeba ale jestem wam bardzo wdzieczna dziekuje wam za wszystki :*:*:*:*:izus:*:*::*lena:*:*:*magdalena p :*:*:*po prostu nie wiecie ze to duzo dla mnie znaczy a szczegolnie teraz.............
p.s. iza wiesz co to o tej samoocenie i o pawle itd.....to chyba sprawa daleszej ....wagi :( a oceny to kompletnie szara strefa:(
2005-11-21 21:06:01
skomentuj (17)
=